Erik Rushanyan komentuje wygraną na gali Babilon 59
Erik Rushanyan dopisuje do swojego rekordu czwarte zawodowe zwycięstwo, ale tym razem wygrana nie przyszła łatwo!
Podczas minionej gali Babilon 59 w urokliwym Amfiteatrze w Międzyzdrojach utalentowany zawodnik musiał wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i zostawić w klatce sporo zdrowia, by utrzymać status niepokonanego.
Rushanyan (4-0) przyzwyczaił swoich kibiców do pewnych wygranych, jednak wczorajsza noc przyniosła mu naprawdę poważny opór ze strony rywala. Twarde wymiany i ciągła presja sprawiły, że musiał pokazać nie tylko wysokie umiejętności, ale przede wszystkim serce do walki i żelazną charakterystykę.
Po bardzo widowiskowym i wyczerpującym starciu, Erik w 3 rundzie poddał swojego przeciwnika po przez duszenie.
Tuż po ogłoszeniu werdyktu Rushanyan nie krył emocji i jasno dał do zrozumienia, jakie ma ambicje na najbliższą przyszłość.
„Pokazałem charakter. Ufam Bogu i wierzę w jego plan. Jeszcze jedna taka walka, a potem chcę się bić o mistrzowski pas. Mam naprawdę wielkie plany w tym życiu!”
Widać, że zawodnik dokładnie wie, dokąd zmierza. Kolejna wygrana przybliża go wielkimi krokami do starcia o najwyższe trofeum organizacji Babilon MMA.
Organizatorzy mają teraz spore pole do popisu przy zestawieniu kolejnego pojedynku dla Eryka. Formularz jest otwarty, a zawodnik wyraźnie czeka na mocne wyzwanie przed ewentualnym pojedynkiem mistrzowskim.