Damian Piskorz o występie na Babilon 59
To się nazywa efektowny debiut! Damian Piskorz zameldował się w organizacji Babilon MMA w najlepszym możliwym stylu.
Podczas gali Babilon 59 w nadmorskim Amfiteatrze w Międzyzdrojach Polak po prostu rozbił swojego rywala i zamknął pojedynek ciężkim nokautem.
Piskorz od pierwszych sekund pokazał, że nie przyjechał do Międzyzdrojów na spacer. Mądrze realizował założenia taktyczne, przetestował defensywę rywala na ziemi, a gdy tylko poczuł swoją szansę, błyskawicznie przejął pełną kontrolę nad pojedynkiem.
Swoją kapitalną formę i potężny głód kolejnych wyzwań zawodnik potwierdził w gorącej wypowiedzi tuż po wyjściu z klatki.
„Chciałem wreszcie pokazać, co umiem w parterze. Ludzie dostali namiastkę. Czułem, że rywal opada z sił i troszkę odpływa i wtedy włączyłem stójkę. W przyszłym tygodniu odzywam się do Artura Gwoździa i mówię: DAWAJ NASTĘPNE!”
Widać wyraźnie, że Piskorz nie szuka długich wakacji i chce jak najszybciej zameldować się w klatce po raz kolejny.