Joanna Jędrzejczyk wbija szpilkę KSW: W UFC doceniają człowieka, a wy zwalacie winę na zawodnika

1

Joanna Jędrzejczyk w ostrych słowach skrytykowała obecne działania federacji KSW. Była mistrzyni UFC opowiedziała o trudnych kulisach negocjacji i problemach ze sprzedażą biletów.

Joanna Jędrzejczyk postanowiła mocno i bez ogródek wypowiedzieć się na temat aktualnej sytuacji w federacji KSW. Była czempionka UFC, która obecnie działa w branży jako menedżerka i opiekuje się karierami takich zawodników jak Jakub Wikłacz (18-3-2), Robert Ruchała (11-3) czy Damian Piwowarczyk (12-4), pojawiła się w programie “W CIENIU SPORTU” prowadzonym przez Łukasza Kadziewicza. W rozmowie porównała polską organizację do światowego giganta i wypunktowała błędy, które jej zdaniem popełnia obecnie polski lider rynku.

Olsztynianka odniosła się przede wszystkim do sposobu, w jaki federacja prowadzi rozmowy ze swoimi reprezentantami. Zauważyła, że kiedyś KSW było miejscem, do którego lgnął każdy polski zawodnik – sama zresztą w przeszłości marzyła o występach na ich galach. Dziś jednak, choć marka wciąż pozostaje rozpoznawalna, klimat wokół niej uległ sporej zmianie. Jędrzejczyk przyznała, że negocjacje bywają wyjątkowo twarde, a zawodnicy nie czują się odpowiednio doceniani przez swoich pracodawców, co bezpośrednio przekłada się na jakość zestawień i atmosferę wokół wydarzeń.

Przerzucanie odpowiedzialności za słabą sprzedaż

Najmocniejsza część wypowiedzi dotyczyła jednak kwestii organizacyjnych i podejścia promotorów do biletowego dołka. Olsztynianka przywołała przykład niedawnej gali w czeskim Libercu, na którą sprzedano zaledwie około dwóch tysięcy wejściówek. Wyjawiła, że włodarze próbowali obarczyć winą za ten wynik jej podopiecznego, mimo że ten przyprowadził na trybuny cały sektor własnych kibiców.

Jędrzejczyk uznała takie obwinianie zawodników za kuriozalne, podkreślając, że przestawienie wskaźników o kilkadziesiąt biletów w tę czy w drugą stronę nie leży po stronie fighterskiej. Przypomniała, że UFC potrafi wyprzedać całą arenę w parę sekund, a i KSW miało kiedyś złote lata, gdy wejściówki znikały w mgnieniu oka. Aby jednak do tego wrócić, organizacja musi zaoferować kibicom mocną kartę walk, a zawodnikom zapewnić poczucie, że są ważną częścią tego biznesu. Na ten moment, w ocenie byłej mistrzyni, tego kluczowego elementu po prostu zabrakło.

Zgadzacie się z Joanną w temacie KSW?

1 thought on “Joanna Jędrzejczyk wbija szpilkę KSW: W UFC doceniają człowieka, a wy zwalacie winę na zawodnika”

Dodaj komentarz

MWmma - Twoje Centrum MMA