Szef KSW wbija szpilkę w Roberta Ruchałę
“PAPIER NIECH PRZEŚLE” MARTIN LEWANDOWSKI WĄTPI W MILIONY RUCHAŁY W UFC.
Nie milkną echa przejścia Roberta Ruchały (11-1) do UFC i trudno się dziwić, bo to jedna z najgłośniejszych transferowych historii ostatnich miesięcy. Ale tym razem nie chodzi o sport, a o… pieniądze.
Podczas rozmowy z Andrzejem Kostyrą na kanale “KOstyra SE”, temat zszedł na rzekome dwukrotne przebicie oferty KSW przez UFC, co miało być jednym z głównych powodów odejścia Ruchały za ocean.
Na tę sugestię zareagował Martin Lewandowski, współwłaściciel KSW i zrobił to w bardzo bezpośredni sposób:
“Popłynął. Mam wrażenie, że popłynął. Nie sądzę. Oczywiście jeżeliby przedstawił zapis kontraktu, to ja oficjalnie i publicznie przeproszę go za moją niewiedzę, więc jeżeli, Robert, tak jest, to pokaż. (…) Papier niech prześle.” – powiedział szef KSW.
Według Lewandowskiego, organizacja dwukrotnie podniosła wynagrodzenie Ruchały, zanim ten zdecydował się na transfer do UFC. Mimo to zawodnik postawił na amerykańskiego giganta, a w mediach zaczęły pojawiać się głosy, że zarobi tam więcej niż kiedykolwiek w Polsce. Dla Lewandowskiego – to wersja, która wymaga dowodu.
“Nie sądzę, że UFC przerzuciło taką kwotę (…), ale mówię, różne sytuacje się zdarzają na świecie teraz naszym zwariowanym. Więc jeżeli tak jest, to ja chciałbym zobaczyć jakiś dowód.” – dodaje współwłaściciel KSW, podkreślając, że nie zamyka się na możliwość, że to jednak on nie docenił sytuacji – ale oczekuje konkretów na stole.
Niektórzy widzą w tym próbę ratowania wizerunku KSW po utracie perspektywicznego mistrza, inni – logiczną reakcję biznesmena, który zna kulisy i wie, że UFC dla nowych zawodników z Europy nie zawsze sypie złotem od początku.