Piotr Kuberski: Nikomu nie chciałem zafundować pstryczka w nos
W swoim piątym pojedynku mistrzowskim Piotr Kuberski po raz kolejny udowodnił, że pas należy do niego nie przez przypadek.
Piąty raz obrona zakończona przed czasem i to w jakim stylu! Po raz pierwszy w swojej karierze mistrz zakończył walkę kopnięciem high-kick, które wprawiło kibiców w osłupienie.
„Nikomu nie chciałem zafundować pstryczka w nos, do nikogo nie uderzałem moimi słowami. Był to mój piąty pojedynek mistrzowski, piąty raz zakończony przed czasem, pierwszy raz zakończony kopnięciem! Jestem i mogę być z siebie dumny!” – powiedział zaraz po walce wyraźnie wzruszony Kuberski.
„Moja radość i duma podczas wygranej z Radkiem w tak efektowny sposób wyszła poza skalę. Słowa, które padły zaraz po high-kicku, to była czysta eksplozja emocji. Nic personalnego do Pawła – prawdę mówiąc, nawet nie wiedziałem, że jest on na trybunach…”
Piotr Kuberski po raz kolejny zapisał swoje nazwisko złotymi literami w historii organizacji, a fani już zastanawiają się, kto będzie kolejnym śmiałkiem, który spróbuje odebrać mu pas.