Łukasz Dziudzia: Walczyłem ze złamaną nogą na gali RFA 30

0

Łukasz Dziudzia ma za sobą kolejny występ w zawodowym MMA. Polak zawalczył podczas gali RFA 30, która odbyła się 18 kwietnia w Preszowie.

W starciu z Martinem Kozakiem musiał uznać wyższość rywala, przegrywając w trzeciej rundzie po efektownym kopnięciu na korpus (front body kick), które zakończyło pojedynek w czasie 2:14.

Choć sam wynik może wyglądać jednoznacznie, kulisy walki rzucają na tę porażkę zupełnie inne światło. Dziudzia zdradził w mediach społecznościowych, że już w drugiej rundzie doznał poważnej kontuzji – złamania kości śródstopia. Mimo tego nie zdecydował się na przerwanie walki i kontynuował pojedynek, mierząc się nie tylko z przeciwnikiem, ale i ogromnym bólem oraz ograniczeniami fizycznymi.

Jak podkreślił, forma na ten występ była przygotowana bardzo solidnie. Trzy miesiące ciężkich treningów, dopracowywanie każdego aspektu i pełne zaangażowanie – wszystko to zostało w dużej mierze przekreślone przez pechową kontuzję w trakcie walki. To pokazuje, jak nieprzewidywalny potrafi być sport zawodowy, gdzie jeden moment może zmienić przebieg całego pojedynku.

Szczególne słowa uznania skierował także do kibiców, którzy licznie pojawili się na Słowacji, by go wspierać. Jak sam zaznaczył, ich obecność i doping były dla niego niezwykle ważne, zwłaszcza w tak trudnym momencie.

Dodaj komentarz

MWmma - Twoje Centrum MMA