Świetne kickboxerskie starcie na otwarcie karty głównej UFC w Londynie!! Marcos dalej niepokonany!!

0
fot. mma junkie

Po bardzo wyrównanej walce na otwarcie głównej karty UFC w Londynie reprezentujący Peru Daniel Marcos pokonał zawodnika z Anglii niejednogłośną decyzją sędziów.

Runda 1

Panowie rozpoczeli spokojnie. Anglik atakuje niskimi kopnięciami. Marcos oddaje tym samym. Grant wywiera ciągłą presje na rywalu. Piękne wycięcie w tempo w wykonaniu Peruwiańczyka. Próba obrotowego uderzenia w wykonaniu Anglika. W tym starciu widać, że Marcos czeka na kontrę. Grant raz po raz kopie swojego przeciwnika. Panowie w pierwszej rundzie postawili na czytanie siebie nawzajem. Próba kolana na tułów w wykonaniu Granta. Kolejne kolano zablokowane przez Peruwiańczyka. Na koniec rundy Anglik próbował trafić głowę rywala obrotowym kopnięciem.

Runda 2

Grant od razu zaczął od kopnięcia frontalnego. Widać zmiane w walce Marcosa, ponieważ zaczął on zadawać więcej kombinacji i wywierać presje. Mocny lewy na lewy. Pojawiło się lekkie rozcięcie na nosie Anglika. Peruwiańczyk próbował trafić rywala obszernym prawym na głowę. Dobry prawy na kopniecie w wykonaniu Granta. Nieintencjonalne kopnięcie w krocze ze strony Marcosa. Po wznowieniu walki zawodnicy zaczęli od mocnych wymian. Bardzo dużo kopnięć w nogi po obu stronach. Bardzo mocny prawy sierp ze strony Brytyjczyka trafia w głowę rywala.

Runda 3

Bardzo mocny lewy prosty trafia w głowę Anglika. Świetne kopniecie po przekroku w wykonaniu Granta. Próba klinczu w wykonaniu Brytyjczyka, lecz ten został szybko zerwany przez Marcosa. Peruwiańczyk jest bardzo statyczny, z kolei Brytyjczyk szuka niekonwencjonalnych sposobów na skończenie pojedynku. Kapitalny lewy na wątrobę w wykonaniu Granta. Świetne wymiany po obu stronach. Kolejny dobry cios w tułów zadany przez Anglika. Marcos pod koniec walki obala Granta, lecz nie na długo. Po powrocie do stójki Marcos spróbował zaatakować latającym kolanem.

Oficjalny werdykt: Przez niejednogłośną decyzje sędziów wygrywa Daniel Marcos

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *