Łukasz Parobiec w wywiadzie dla MWmma: “Dla BKFC więcej nie zawalczę”
Łukasz Parobiec jest weteran sportów walki. Od 2007 roku regularnie możemy śledzić jego zmagania w różnych formułach, MMA, boks czy gołe pięści. Już 7 listopada stoczy następny pojedynek podczas gali Prime 19 z Marcinem Siwym. Zapraszamy na wywiad!
Oliver: Na samym początku chciałbym ci serdecznie Łukaszu podziękować za znalezienie czasu na wywiad. Na samym starcie chciałbym cię zapytać, co skłoniło ciebie do wybrania właśnie sportów walki? W którym momencie życia postanowiłeś wejść na tę drogę?
Łukasz: Zawsze byłem łobuzem i lubiłem się bić, choć zacząłem trochę późno, bo miałem już 27 lat.
Oliver: W trakcie swojej kariery rywalizowałeś dla wielu federacji. Z którą organizacją współpracę wspominasz najlepiej, a z którą najgorzej?
Łukasz: Było wiele dobrych federacji, ale odchodzimy z miejsc, które nam nie pasują lub nie jesteśmy już potrzebni. W tej chwili mam umowę z Fight Mode i Prime.
Oliver: Które zwycięstwo w swojej karierze uznajesz za najważniejsze i dlaczego akurat te?
Łukasz: Każde zwycięstwo jest dla mnie ważne – zarówno z tymi najlepszymi, jak i z tymi, którzy nic nie osiągnęli. Nigdy nie wybierałem, z kim walczę, biorę każdą propozycję.
Oliver: W 2016 roku pokonałeś Toma Aspinalla, obecnego zawodnika UFC oraz byłego mistrza kategorii ciężkiej. Czy uważasz, że Twoja kariera mogła potoczyć się inaczej?
Łukasz: Tak, mogło to wszystko potoczyć się dużo lepiej.
Oliver: W 2017 roku miałeś wystąpić podczas gali Bellator 179, jednak ostatecznie do pojedynku nie doszło. Miałeś potem od federacji jeszcze propozycje występu?
Łukasz: Tak, nie zawalczyłem, gdyż 4 tygodnie przed walką miałem wypadek samochodowy. Później było już cicho.
Oliver: 29 listopada 2014 roku zmierzyłeś się z Philem De Friesem. Przegrałeś walkę, jak się okazało z późniejszym wieloletnim mistrzem KSW. Czy po tej walce spodziewałeś się, że Twój rywal osiągnie taki sukces?
Łukasz: Tak, z Philem po naszej walce zostaliśmy kolegami, trenowaliśmy razem , zawsze go wspierałem i będę wspierał.
Oliver: W 2018 roku, dwie doby przed KSW 45, wszedłeś na zastępstwo do walki z Wagnerem Prado. Jak to się stało, że akurat Ty dostałeś taką ofertę?
Łukasz: Mój kolega Paweł Przygorski zobaczył, że szukają zawodnika, napisał do nich i się zgodzili. Niestety tak bardzo chciałem zawalczyć dla KSW, że wziąłem tę walkę bez negocjacji.
Oliver: Dwa lata później postanowiłeś spróbować czegoś nowego, czegoś co w Polsce dopiero raczkowało, czyli walk na gołe pięści. Co Cię przekonało do zmiany formuły?
Łukasz: Po prostu chciałem spróbować czegoś innego.
Oliver: Kilka miesięcy temu stoczyłeś walkę dla największej federacji walk na gołe pięści na całym świecie, BKFC. Planujesz jeszcze tam wrócić?
Łukasz: Dla BKFC UK więcej nie zawalczę, nie wypłacili mi pieniędzy za bonus za wygraną oraz za podróż.
Oliver: Zamierzasz pójść na drogę sądową?
Łukasz: Ich kontrakty są zbudowane w dziwny sposób , zostawiam to i tyle.
Oliver: Jesteś jednym z niewielu zawodników, którzy mieli okazję walczyć zarówno w Gromdzie, jak i w Fight Mode. Jakbyś miał te organizacje porównać, to gdzie czułeś/czujesz się lepiej?
Łukasz: Nie będę porównywał. Jestem tu, gdzie mnie chcą, i w tej roli czuję się najlepiej.
Oliver: Wielokrotnie w swoich wypowiedziach krytykowałeś freak fighty. Za to w ubiegłym roku postanowiłeś zadebiutować w federacji Prime MMA. Co Cię skłoniło do zmiany zdania i jak zareagowałeś na hejt, który wówczas się wylał?
Łukasz: Zmieniłem zdanie, już w swojej karierze osiągnąłem wszystko, co mogłem, teraz odcinam kupony.
Oliver: Zamierzasz wrócić jeszcze do MMA?
Łukasz: Jeśli nadarzy się taka okazja to nie widzę przeciwwskazań.
Oliver: Jak wygląda w tej chwili twoja relacja z Różalem?
Łukasz: Nic się nie zmieniło, nadal jesteśmy dobrymi kumplami.
Oliver: Teraz takie luźniejsze pytanie, jaki jest twój ulubiony posiłek 24 godziny przed walką?
Łukasz: Najbardziej lubię zjeść stek półkrwisty.
Oliver: I na sam koniec, jaką radę byś skierował do fighterów, którzy zaczynają swoją przygodę ze sportami walki?
Łukasz: Jeśli zaczniecie karierę to nic nie róbcie na własną rękę, znajdźcie sobie dobrego i ogarniętego menedżera!