FAME MMA 26 – GROMDA GRZMI “CO TO K*RWA BYŁO?!

0

Turniej na FAME MMA 26 to miała być walka wojowników, ale finał zostawił niesmak jak tania ustawka.

DON DIEGO prawdziwy gladiator, serce, charakter, legenda gołych pięści wszedł do klatki, by dać z siebie wszystko. Zmierzył się z Denisem Labrygą w finale, ale to nie była czysta walka.

Po kopie w jaja i kontrowersjach, wygrywa gość, który prześlizgnął się przez cały turniej. Kto widział, ten wie to nie był triumf siły, to nie była dominacja… to był fart, przypadek i sportowy chaos.

DON DIEGO, mimo urazu, mimo bólu, mimo wszystkiego nie odpuścił. Pokazał jaja większe niż wszyscy razem wzięci na tej gali. Nie przegrał honoru. Przegrał przez okoliczności, które z walką nie mają nic wspólnego.

Denis? Masz zwycięstwo na papierze. Ale w oczach prawdziwych fanów walk ten finał już był przegrany, gdy zabrzmiał gong po kopie poniżej pasa.

DON DIEGO – wracaj do zdrowia, wracaj silniejszy.
Cała ekipa GROMDY, cała Polska – jesteśmy z Tobą.
AUUU!!!

GROMDA to nie show. GROMDA to wojna.
U nas się nie kopie w jaja, żeby wygrać.
U nas nie ma miękkiej gry.

GROMDA. Tu walczą prawdziwi.

Dodaj komentarz