Grzegorz Szulakowski dziękuje Arrachionowi Olsztyn za szansę

0
Fot. Archiwum KSW

Grzegorz „Szuli” Szulakowski, czyli jedna z najbardziej wyrazistych i charakterystycznych postaci w historii polskiego MMA, opublikował w mediach społecznościowych wyjątkowo osobisty wpis.

Były pretendent do pasa KSW wrócił pamięcią do początków swojej drogi i złożył publiczne podziękowania ludziom, którzy ukształtowali go jako sportowca.

Szulakowski (11-5) nie ukrywa, że kluczowym momentem w jego sportowym życiu była decyzja o przeprowadzce i rozpoczęciu treningów w kultowym klubie Arrachion Olsztyn. To właśnie tam trafił pod skrzydła trenerskiego duetu marzeń: Szymona Bońkowskiego i Pawła Derlacza – ludzi odpowiedzialnych za sukcesy m.in. Mameda Khalidova czy Joanny Jędrzejczyk.

„Byłem wtedy nieułożonym zawodnikiem. Miałem charakter, ambicję i ogromną wolę walki, ale brakowało mi odpowiedniego kierunku i umiejętności. To właśnie oni pomogli mi poukładać wiele rzeczy, rozwinąć umiejętności i wejść na poziom, o którym wcześniej mogłem tylko marzyć” – pisze wprost „Szuli”.

To pod okiem olsztyńskich szkoleniowców Szulakowski zanotował kapitalną serię zwycięstw, która w marcu 2018 roku doprowadziła go do walki życia. Na gali KSW 42 w Łodzi skrzyżował rękawice z Mateuszem Gamrotem, a stawką tamtego pojedynku był mistrzowski pas wagi lekkiej. Choć tamtej nocy musiał uznać wyższość rywala, to samej szansy i drogi, jaką przebył, nigdy nie zapomni.

Jak przebiega rehabilitacja Artura Szczepaniaka?

„Trenerzy, Dziękuję Wam za każdą wskazówkę, poświęcony czas, cierpliwość i za to, że chcieliście mi pomóc, kiedy najbardziej tego potrzebowałem. Pokazaliście mi inny poziom MMA i mieliście ogromny wpływ na to, jakim zawodnikiem oraz trenerem później się stałem” – kończy swój wpis Szulakowski.

Taka postawa na polskiej scenie MMA to rzadkość i piękny dowód na to, że prawdziwy sportowy szacunek nie mija wraz z zakończeniem wspólnych treningów.

Dodaj komentarz

MWmma - Twoje Centrum MMA