Igor Michaliszyn odpowiada na oświadczenie Silesian Cage Club
https://www.youtube.com/watch?v=WyIzxJONC0Y
Igor Michaliszyn
(12-4) odniósł się do oświadczenia wydanego przez Silesian Cage Club.
“Oświadczenie zarządu GYM EL TORO :
Jeśli już mowa o szacunku, to w relacjach biznesowych przejawem szacunku jest m.in. w przestrzeganie podstawowej zasady – poufności relacji z kontrahentem, czego w oświadczeniu Tomasza Brondera zabrakło. Jeśli jednak zostaliśmy przywołani w przestrzeni publicznej to z konieczności, aczkolwiek z niechęcią, musimy przypomnieć, iż SCC korzystał na wyłączność ze znacznej powierzchni w Gym El Toro począwszy od 2021 roku jedynie za zwrotem kosztów eksploatacyjnych, jako kredyt zaufania i forma wsparcia, dopóki SCC w nowej lokalizacji nie rozwinie skrzydeł. Ale każda promocja w relacjach biznesowych ma kiedyś kres, bowiem zdrowa relacja handlowa musi opierać się na opłacalności dla obu stron. Propozycja wyprostowania tej relacji delikatnie mówiąc nie spotkała się ze zrozumieniem.
Zarzuty „ignorancji, pogardy i braku szacunku”, to już chyba Tomasz Bronder sam najlepiej tymi słowami dał świadectwo swojego charakteru.
Każda relacja w biznesie kiedyś się zaczyna i kiedyś się kończy z powodu braku konsensusu. No cóż, trzeba umieć rozstać się godnie i nie paląc mostów za sobą, ale nie każdy to potrafi.
Mieszanie chłopaków do tego wszystkiego raczej nie jest przejawem klasy trenera.
Oświadczenie Igora Michaliszyna:
Miałem nie odpowiadać w internecie bo uważam, że nie jest to odpowiednie miejsce, aczkolwiek ilość nieprawdy kręcenia i próby skłócenia ludzi dookoła zmusiły mnie abym w kilku zdaniach powiedział jak to wygląda z mojej perspektywy. Dodatkowo mieszanie mojego taty który od zawsze wspiera mnie i wspierał również scc na wielu płaszczyznach jest dla mnie niesmaczne i słabe …
Informacja w wywiadach odnośnie mojego odejścia z klubu pojawiła się ze względu na niedotrzymane słowo Tomasza Brondera. Obiecywał że podczas fight weeeku nie będziemy poruszać tematów związanych z klubem i na spokojnie porozmawiamy po walce. Natomiast w piątek dzień przed galą zostałem usunięty z grupy SCC wraz z Adamem i Mateuszem. Dla mnie była to jasna deklaracja, że już nie jesteśmy członkami klubu dlatego odniosłem się do tej sytuacji w wywiadzie zaraz po walce. Uznałem, że jakakolwiek rozmowa nie ma już sensu.
(Myślę, że uśmiechy Tomasza po mojej przegranej mówią też same za siebie )
Przez te 10 lat byłem zaangażowany całym serduchem w ten (specjalnie użyję słowa biznes) bo na miano klubu potrzeba czegoś więcej…
Dla mnie i moich przyjaciół najważniejszymi aspektami w drodze wojownika jest pasja, szczerość, uczciwość i wsparcie na każdym etapie tej przygody. Natomiast Tomasz traktował nas jako żołnierzy, którzy przynoszą dochód… Uważam, że Tomasz troszkę się pogubił w tym wszystkim. A już próby skłócenia i kłamstwa wobec mnie i moich przyjaciół pokazują poziom zdesperowania i zacietrzewienia. Na koniec dodam, że cieszę się finalnie z całego obrotu sprawy. Czuję, że w końcu zbudujemy z Adamem i Mateuszem miejsce gdzie każdy będzie tak samo traktowany! Gdzie atmosfera i energia będą na pierwszym miejscu! Bo koniec końców klub to coś więcej niż karnety, ciuchy i procenty … to miejsce gdzie słowo rodzina nabiera większego znaczenia ! “