Były długoletni mistrz organizacji Fight Exclusive Night, a obecnie zawodnik największej federacji MMA na świecie, wziął udział w programie Oktagon Live.

W szczerej rozmowie zdradził, jak skromnie wyglądała jego sytuacja finansowa przed wyjazdem do Stanów Zjednoczonych i jak diametralnie zmieniło się jego życie po podpisaniu kontraktu z UFC.

„Jak się dostałem do UFC, od razu moje życie się zmieniło. Jakby oczywiście po pierwszej walce, pomimo tego, że to były małe pieniądze, to jakby biłem się wcześniej w organizacji, która za dużo nie płaciła. Były walki mistrzowskie, wiesz, 5 plus 2, 3 plus 2. Jezu, nie no, daj spokój. Tam miałem renegocjacje, a później z tej renegocjacji to się wycofali” – powiedział szczerze Rębecki.

Słowa „Rebecha” doskonale obrazują przepaść, jaka wciąż dzieli polskie gale od światowego giganta z USA.

Śmieszne stawki za walki o pas: Kwoty rzędu 3 czy 5 tysięcy złotych podstawy plus bonus za wygraną za walkę mistrzowską to stawki, które ledwo pokrywają koszty obozu przygotowawczego.

Złamane obietnice renegocjacji: Zawodnik wspomniał również o braku elastyczności ze strony dawnego pracodawcy, który wycofał się z ustaleń przy próbie renegocjowania warunków kontraktu.

Nowa rzeczywistość w USA: Nawet początkowy, podstawowy kontrakt w UFC od razu zapewnił polskiemu zawodnikowi stabilizację finansową i pozwolił w 100% skupić się na rozwoju sportowym.

Co sądzicie o takich stawkach w mistrzowskich walkach na polskim rynku?

Dodaj komentarz

MWmma - Twoje Centrum MMA