Jake Paul potwierdza swój debiut w zawodowym MMA
Jake Paul po raz kolejny wywołuje spore poruszenie w świecie sportów walki. Amerykanin oficjalnie potwierdził swoje plany dotyczące debiutu w formule MMA.
„Od dawna próbowałem doprowadzić do tego. Wszystko rozbijało się o kulisowe negocjacje. Mam nadzieję, że wrócę do boksu jeszcze w tym roku, a w 2027 nakieruję się na debiut w MMA. Na mojej liście wciąż znajdują się gwiazdy, z którymi chcę się zmierzyć. To potężne nazwiska. Cały czas rozwijam swoje umiejętności. Mam 29 lat i jeszcze daleka droga przede mną, by osiągnąć cel, jakim jest zostanie mistrzem świata.”
Przejęcie części udziałów i współpraca z PFL ma być zresztą – zdaniem Amerykanina – bezpośrednim uderzeniem w dotychczasowy monopol UFC na rynku.
„Śmieszne w tym wszystkim jest to, że nie odbyłem ani jednego treningu MMA! Mam zapaśnicze zaplecze z czasów liceum w Ohio, ale nigdy nie usiadłem i nie powiedziałem: «Dobra, dzisiaj trenujemy MMA». Wydaje mi się jednak, że to bardzo podobna sprawa do boksu.”
Porównanie kompleksowego sportu, jakim jest MMA, do tradycyjnego boksu zapewne wywoła uśmiech na twarzach wielu zawodowców. Zapaśniczy fundament z młodości na pewno pomoże Paulowi w obronie obaleń, ale zderzenie z kopnięciami czy pracą w parterze bywa dla pięściarzy bolesną weryfikacją.