Jimmy Crute poddaje Marcina Prachnio na UFC 318

0

Nie tak miał wyglądać ten wieczór dla polskich fanów MMA… Marcin Prachnio wracał do oktagonu UFC z dużymi nadziejami i szansą na przełamanie.

Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna. W starciu z Australijczykiem Jimmym Crute’em Polak musiał uznać wyższość rywala już w pierwszej rundzie. Crute zaskoczył agresją od samego początku, szybko przeniósł walkę do parteru i tam rozpoczął swoją grę skuteczną, nieustępliwą i zimną jak lód. Po krótkiej walce o pozycję, Marcin został złapany w ballachę, co zakończyło się poddaniem.

Crute, który wracał po serii nieudanych występów i krótkiej przerwie od startów, pokazał, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Jego zwycięstwo może okazać się punktem zwrotnym w karierze. Dla Prachnio natomiast to bardzo bolesna porażka, która może postawić jego przyszłość w UFC pod dużym znakiem zapytania.

Marcin Prachnio ma teraz bilans 2-5 w UFC. Choć pokazał serce i chęć walki, brak konsekwencji i problemy z defensywą w parterze ponownie dały o sobie znać. Czy to już koniec jego przygody z największą organizacją MMA na świecie?

Dodaj komentarz