Komentarz managera Damiana Rzepeckiego po przegranej walce w UFC
https://www.facebook.com/rzepamma
To nie był wymarzony debiut dla polskiego zawodnika w największej organizacji MMA na świecie.
Damian Rzepecki stoczył swoją pierwszą walkę pod szyldem UFC, ale niestety musiał uznać wyższość kapitalnie dysponowanego rywala. Magomed „Chanco” Zaynukov okazał się tej nocy po prostu za mocny.
Przed Polakiem stało od początku ekstremalnie trudne zadanie. Zayunkov to niepokonany zawodnik wywodzący się z legendarnej szkoły trenera Abdulmanapa Nurmagomedowa, co samo w sobie gwarantuje najwyższy poziom zapasów.
Rzepecki szukał swoich szans i walczył ambitnie, jednak rywal konsekwentnie realizował swój plan na pojedynek i nie pozwolił Polakowi na rozwinięcie skrzydeł. Dla popularnego „The Butchera” była to twarda lekcja na samym szczycie światowego MMA.
Jan Ciepłowski zdemolował rywala! Fenomenalny nokaut w walce wieczoru DWM Fight Night 10
Tuż po pojedynku wymowny i podnoszący na duchu wpis zamieścił w mediach społecznościowych menedżer Damiana.
„Wygrywamy razem… Uczymy się razem… To nie był nasz wieczór, ale udowodniliśmy, że nasze miejsce jest tutaj, w UFC. Na debiut przyszło nam zmierzyć się z jednym z najtrudniejszych możliwych rywali – niepokonanym zawodnikiem z legendarnej szkoły Abdulmanapa Nurmagomedowa, Magomedem Zayunkovem. Pełen szacunek. To dopiero początek tej drogi. Wyciągamy wnioski, wracamy do ciężkiej pracy i wrócimy silniejsi. Droga na szczyt nigdy nie jest prosta. Wrócimy!”
Sam fakt, że Rzepecki wszedł do klatki UFC z zawodnikiem z takiej półki, pokazuje, na jak wysoki poziom wszedł.