Rafał Dudek o kulisach dramatycznej walki w Nowym Sączu i sekrecie swojej sportowej długowieczności
Rafał Dudek po raz kolejny udowadnia, że wiek to tylko liczba, a prawdziwy charakter kuje się w najtrudniejszych momentach.
Spotkany podczas niedawnej gali Babilon MMA 59 w Międzyzdrojach mistrz Babilon K1 wrócił pamięcią do swojego ostatniego, niezwykle wycieńczającego starcia w Nowym Sączu.
42-letni weteran bez ogródek przyznał, że wygrana w walce wieczoru kosztowała go wyjątkowo dużo zdrowia.
„Nogi bolały długo, to była trudna walka. Jedna z cięższych w ostatnich latach, ale na szczęście skończyłem to w 4. rundzie” – wyznał Rafał Dudek podczas rozmowy w Międzyzdrojach.
Postawa Dudka na zawodowym ringu budzi ogromny szacunek w całym środowisku sportów walki. Mimo 42 lat na karku, zawodnik wciąż prezentuje poziom niedostępny dla wielu znacznie młodszych rywali. Pytany o przepis na utrzymanie tak wysokiej formy przez tyle lat, mistrz wskazuje na proste, ale bezwzględne zasady.
„Jak to się robi w moim wieku? Trzeba trenować, prowadzić się zdrowo, trzymać cały czas rygor i dążyć do celu, nie zważając na przeciwności losu” – podsumował utytułowany zawodnik.
Żelazna dyscyplina, czysta głowa i sportowy tryb życia to właśnie ta prosta recepta pozwala Dudkowi ciągle zasiadać na tronie kategorii K1 i dawać kibicom niezapomniane widowiska.