Starcie marzeń kat. średniej – Kto raz na zawsze zapisze się na kartach historii?

0

Niemal wszyscy fani UFC z niecierpliwością czekają cały czas na oficjalne ogłoszenie walki mistrzowskiej w kategorii średniej. Imavov czy Chimaev? Kto będzie kolejnym rywalem obecnego mistrza?

Osobiście nie wyobrażam sobie innego zestawienia na ten rok niż Dricus vs Khamzat. Obok walki Jonesa z Aspinallem czy Makhacheva z Topurią jest to jedno z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie starć. Dlatego też to potecjalną walkę Afrykanera z Czeczenem wezmę dzisiaj na tapet.

Zacznijmy od tego, że zwycięzca tej walki z miejsca stanie się jednym z najbardziej dominujących zawodników w historii kat. do 84 kg. Dricus Du Plessis wszedł do UFC szturmem i zwycięstwa przed czasem z takimi zawodnikami jak Adesanya i Whittaker to coś niewątpliwie imponującego. Wygrana nad niepokonanym Chimaevem postawiłaby Dricusa na pozycji w której realnie można nazywać go “najlepszym w historii”.

Khamzat natomiast nie ma jeszcze na rozkładzie takiej ilości świetnych nazwisk jak obecny mistrz, ale zrobił coś co nie udało się nikomu przed nim. W niespełna 4 minuty rozprawił się z byłym mistrzem w postaci Roberta Whittakera. Nawet Dricusowi i Adesanyi się to nie udało, a tak elitarny zapaśnik jak Chimaev zrobił to niemal bez trudu.

Kto zatem powinien być faworytem takiego starcia marzeń? Zdecydowanego faworyta nie sposób wskazać, ale według mnie za Dricusem przemawia aspekt doświadczenia w walkach mistrzowskich oraz jest on nieco bardziej wszechstronnym zawodnikiem. Absolutnie nie skreślam tutaj pretendenta, ma on wiele atutów, które mogą przechylić szalę zwycięstwa na jego stronę.

Jak może wyglądać ta walka? Pierwsza próba obalenia ze strony Czeczena nakreśli obraz całego pojedynku. Jeśli mu się uda to realne jest skończenie walki nawet w pierwszych minutach i to właśnie w tym jest największa szansa pretendenta. Co z kolei gdy pierwsza próba zakończy się niepowodzeniem? Tutaj zaczyna się prawdziwa akcja i szczerze mówiąc jestem w stanie bardziej uwierzyć właśnie w ten scenariusz. Nie trzeba raczej nikomu tłumaczyć jak silnym zawodnikiem jest Du Plessis i nikogo nie powinno zdziwić jeśli skutecznie będzie ostudzał zapaśnicze zapędy rywala. Częściej jednak to on jest stroną ofensywną w zapasach, a teraz przyjdzie mu skupić się raczej głównie na defensywie…ale czy aby na pewno? Wcale nie zdziwię się jeśli Dricus będzie próbował obalić Chimaeva i szczerze mówiąc jestem bardzo ciekaw takiego obrotu spraw. “Trochę” bardziej prawdopodobne jest jednak to, że mistrz będzie się starał utrzymać walkę w stójce. W tym elemencie oktagonowego rzemiosła jest on niezwykle niebezpieczny. Wizualnie wygląda to momentami niechlujnie, a nawet komicznie, ale nie zmienia to faktu, że nie ma groźniejszego zawodnika od Dricusa. W stójce potrafi on niemal wszystko i nigdy nie wiadomo co akurat przyjdzie mu do głowy. Oczywiście Khamzat w stójce nie jest żadnym amatorem. Potrafi on w tej płaszczyźnie kończyć walki lecz gdy porówna się jego umiejętności z innymi topowymi średnimi to nie wygląda to tak dobrze.

Podsumowując jest to niesamowicie ciekawe zestawienie. Pierwsze minuty walki to może być istny ogień w oktagonie. Jeśli Dricus to przetrwa to moim zdaniem będzie w stanie wygrać to starcie. Moim ostatecznym typem jest wygrana Du Plessisa przez decyzję.

Dodaj komentarz