Wiktoria Dębosz: “Z każdej przegranej wyciągam wnioski”

0

Foto: Ultimate Warriors -Gala Sportów Walki

Już w najbliższą sobotę podczas gali jubileuszowej Babilon MMA 40, która odbędzie się w Kopalni Soli Wieliczka, w karcie walk zobaczymy Wiktorię Dębosz. Jej przeciwniczką będzie Weronika Cisło. Obie panie spotkały się kilka miesięcy wcześniej podczas wydarzenia MMA Polska 8, gdzie w amatorskim pojedynku MMA decyzją sędziów lepsza była reprezentantka klubu Anancoda Team.

Jednak 22-latka z Krakowa po ostatnim zwycięstwie podczas debiutanckiej walce w zawodowym MMA nad Marią Grabowską na gali Ultimate Warriors, która odbyła się na początku maja również w Wieliczce, będzie teraz chciała zrewanżować się Weronice Cisło, za to porażkę sprzed 7 miesięcy i w starciu otwierający galę Babilon MMA 40 przychylić swoje szale na swoją korzyść.

W trakcie przygotowań do tego pojedynku zawodniczka klubu Choy Lee Fut Sanda Fight Club LUNG-Wieliczka zdecydowała udzielić nam krótkiego wywiadu, gdzie opowiedziała o swoich przygotowaniach, lecz również zdradziła między innymi fakt, kto jest jej największą idolką w świecie MMA.

Miłosz Sojka (MWmma): 7 października w Wieliczce stoczysz swój pojedynek dla organizacji Babilon MMA z zawodniczką, którą w marcu zawalczyłaś w amatorskim pojedynku na gali MMA Polska 6, gdzie wtedy starcie zakończyło się twoją porażką, przez decyzję sędziów. Jak wspominasz tamten pojedynek?

Wiktoria Dębosz: Pojedynek ten wspominam bardzo dobrze. Byłyśmy jedynymi zawodniczkami w naszej kategorii, więc stoczyłyśmy wtedy walkę finałową. Starcie zakończyło się moją porażką, walczyłam z naprawdę dobrą i mocną zawodniczką, ale wydaje mi się, że siły były wyrównane i pokazałam, na co mnie stać. Czuję jednak, że mogę pokazać jeszcze więcej. Z każdej przegranej wyciągam wnioski i analizuje błędy, nad którymi pracuję. Dzięki temu mogę się rozwijać.

M.S: Sama już w 2022 roku miałaś okazję zawalczyć w Wieliczce, gdzie stoczyłaś wygraną walkę z Marią Grabowską dla organizacji Ultimate Warriors. Myślisz, że teraz będzie powtórka z rozrywki?

W.D: Nie nastawiam się ani w jedną, ani w drugą stronę. Z Marią miałam możliwość walczyć w swoim mieście oraz w formule Sanda, z której się wywodzę, a więc czułam się pewniej. Zrobię swoje, a walka będzie zwieńczeniem mojej pracy w ostatnim czasie.

M.S: Co wiesz o swojej rywalce, teraz czego nie wiedziałaś kilka miesięcy temu?

W.D: Wiem na pewno, że jest twardą zawodniczką, która ma za sobą świetne walki. Wszystkiego nie da się przewidzieć, jednak w przeciwieństwie do naszego ostatniego spotkania, teraz wiem, czego mogę się spodziewać i dobrać odpowiednią taktykę do stylu walki przeciwniczki.

Foto: Babilon MMA

M.S: Gdzie obecnie trenujesz i kto przygotowuje się do pojedynku na gali Babilon MMA 40?

W.D: Trenuje w klubie Chan Family Choy Lee Fut – Hung Sing Gwoon LUNG w Wieliczce, który śmiało mogę nazwać swoim drugim domem. Uczę się pod okiem Sifu Tomasza Chabowskiego, któremu chcę w tym miejscu złożyć podziękowania za ogromny wkład i cierpliwość w moje przygotowania. Za pomoc w przygotowaniach dziękuje także Sihing Karolowi Bromblikowi, który również 7.10 zawalczy na gali Babilon MMA.

M.S: Jakie są twoje zainteresowania oprócz oczywiście MMA? Co lubisz robić w wolnym czasie.

W.D: Oprócz sztuk walki, jestem także artystką, a z zawodu tatuatorką. Prężnie rozwijam się więc również pod tym kątem. Kocham zdobić ludzkie ciała małymi dziełami sztuki, w których staram się zawierać motyw orientalny, dlatego że fascynuje mnie kultura dalekiego wschodu.

M.S: Kto jest twoim największym idolem/idolką w świecie MMA. I dlaczego właśnie zdecydowałaś się na wybranie MMA, a nie innego sportu?

W.D: W świecie MMA na pewno inspiruje mnie Zhang Weili, której stylem bazowym tak jak i moim jest formuła Sanda wywodząca się z Chin. Kolejną inspiracją jest Stamp Fairtex, która związana jest z ONE Championship, gdzie obecnie zajmuje pierwsze miejsce w rankingu kobiet w wadze atomowej. Decyzja o startach w formule MMA wiąże się z chęcią rozwoju na tej płaszczyźnie, gdyż od dziecka trenuje sztuki walki. Chcę pokazać, że trenowanie i stosowanie technik tradycyjnego Kung Fu pozwala i przygotowuje na udział w walce sportowej, takiej jak MMA.

M.S: Twoim zdaniem kobiece, polskie MMA ruszyło trochę do przodu dzięki walkom na UFC – Joanny Jędrzejczyk i Karoliny Kowalkiewicz-Zaborowskiej?

W.D: Uważam, że na pewno tak, starty dziewczyn w topowej organizacji takiej jak UFC pokazało, że nie jest to nieosiągalne jeśli ciężko się pracuje i wytrwale dąży do celu.

M.S: Dlaczego poziom sportowy kobiet w polskim MMA tak znacząco odbiega od męskiego i co ty byś zmieniła, żeby w niedalekiej przyszłości się te proporcje wyrównały?

W.D: Przede wszystkim wydaje mi się, że znacząco mniej kobiet trenuje sporty walki, dlatego też nie są one zauważane tak często jak w przypadku mężczyzn. Mimo tego jest wiele zawodniczek na wysokim poziomie, które mogłyby walczyć w światowych organizacjach, gdyby tylko mogły się pokazać. Potrzeba większej ilości organizacji, które dadzą szansę zawodniczkom, które dopiero zaczynają swoją karierę i nie mają na koncie walk zawodowych.

M.S: Czy masz jakąś wymarzoną organizację w Polsce lub na świecie, gdzie byś chciała stoczyć walkę w przeciągu 5 lat?

W.D: Myślę, że na ten moment, nie posiadam wymarzonej organizacji. Jeśli dostanę szansę zawalczyć na gali stosownej do mojego poziomu na pewno to zrobię. Zobaczymy jak wszystko się rozwinie. Staram się nie wykraczać za daleko w przyszłość, skupiam się na wyzwaniach, które mam teraz przed sobą i pokazuję najlepszą wersję siebie.

M.S: Co by przekazała nastolatkom, którzy zaczynają dopiero uprawiać mieszane sztuki walki, na czym powinny się skupić?

W.D: Aby nigdy się nie poddawać bo ciężka praca popłaca. Na pewno nie zawsze jest lekko, są wzloty i upadki ale trzeba nauczyć się po nich wstać. Skupić powinno się na wzajemnym szacunku, samorozwoju i dyscyplinie, która potem przynosi efekty.

M.S: Czego mamy ci życzyć 7 października?

W.D: Cóż, przyda się standardowe powodzenia! A ja dam w klatce z siebie wszystko i pokażę, że to co wypracowałam przyniosło efekty.

Dodaj komentarz