Już w ten weekend odbędzie się XTB KSW 94. Tym razem ponownie zawita ona w Ergo Arenie. Będzie to 10 raz kiedy KSW pojawi się na słynnej trójmiejskiej hali.

11 maja zobaczymy 10 walk, w tym 2, w których na szali będą pasy mistrzowskie.

Jakie są to walki i czego możemy się w nich spodziewać? Tego dowiecie się w zapowiedzi poniżej.

Walka wieczoru | Main event

Walka o pas kategorii półśredniej | KSW Welterweight Championship Bout

77,1 kg/170 lb: Adrian Bartosiński #C (14-0, 11 KO, 1 Sub) vs. Igor Michaliszyn #3 (10-2, 4 KO, 3 Sub)

Początkowo mieliśmy zobaczyć rewanż Andrzeja Grzebyka z Bartosem, po tym jak panowie na KSW 67 stanęli na przeciwko siebie. Wtedy Bartos wyszedł zwycięsko. Ergo Arena miała być teraz miejscem na zemstę Grzebyka i gdyby Grzebyk wygrał to smakowałoby to dla niego podwójnie, bo jednocześnie zostałby mistrzem wagi półśredniej. Kontuzja jednak nie pozwoliła na wyjście do tej walki Andrzejowi i w jego miejsce wskoczył numer 3 kategorii półśredniej Igor Michaliszyn. Dla zawodnika reprezentującego Silesian Cage Club będzie to 3 walka w KSW. Michaliszyn był zaplanowany na następną galę KSW, gdzie miał się zmierzyć z Brianem Hooiem, ale tak jak powiedział na materiale z kulisów konferencji, która odbyła się w poniedziałek, kiedy usłyszał propozycję wskoczenia w miejsce Grzebyka pojawił mu się przysłowiowy banan na twarzy i wszystko było ugadane w kilkadziesiąt minut. Nie ma też co się dziwić decyzji Michaliszyna patrząc na to, że po pierwsze jest to walka o pas mistrzowski, a po drugie Michalsizyn w trakcie swojego pobytu w KSW jest trapiony przez kontuzję, więc jeśli pojawia się taka okazja to musiał z niej skorzystać. Michaliszyn przygotowywał się pod Hooia, który jest mańkutem, jednak raczej to nie powinno być głównym powodem dlaczego Michaliszyn będzie miał niezwykły trud z przebiciem się przez Bartosa. Michaliszyn ostatnią walkę skończył przed czasem zabójczymi łokciami, zaś Bartos na punkty pokonał Salahdina Parnassa (pierwsza decyzja Bartosa od 2018 roku, czyli jego drugiej walki w karierze). Bartos jest niesamowicie silnym jak na tą wagę zawodnikiem i widać tę siłę m.in. w jego ciosach, bo jeśli wygrywasz 11 z 15 swoich walk w karierze przez KO/TKO to oznacza, że masz dynamit w ręce. Michaliszyn jest jednak wszechstronnym zawodnikiem, który w stójce porusza się bardzo płynnie, ale jednocześnie nie jest nowicjuszem jeśli chodzi o poddawanie rywali. Zdaniem bukmacherów Bartosiński jest dosyć dużym faworytem tego starcia, aczkolwiek z każdym dniem kursy spadają. Jeśli Michaliszyn postawi opór Bartosińskiemu, to wcale nie powinniśmy tego traktować jako niespodziankę, bo w teorii Igor wydaje się dobrym matchupem dla Bartosa, jak wyjdzie w praktyce to już się przekonamy w sobotę.

Karta główna | Main card

120,2 kg/265 lb: Arkadiusz Wrzosek #9 (4-0, 2 KO, 1 Sub) vs. Artur Szpilka (2-0, 2 KO)

Obaj panowie odbyli swoje pierwsze walki w MMA w tym samym roku, a tak naprawdę to w przeciągu dwóch miesięcy. Przez ten czas jednak to Wrzosek odbył więcej starć w tej formule. Panowie mieli zmierzyć się na początku ubiegłego roku, jednak ostatecznie do tej walki nie doszło i temat tego starcia przy okazji walk któregokolwiek z tych panów zawsze się pojawiał. Wreszcie jednak dochodzi do starcia pomiędzy zawodnikami, którzy wywodzą się ze sportów uderzanych. Gdyby to był debiut obu zawodników w formule MMA to tak naprawdę na ślepo można byłoby stawiać, że to Wrzosek jest faworytem, przez to, że wywodzi się z kickboxingu i nie jeden zawodnik klasy światowej w tym sporcie przekonał się o sile jego kopniaków. Minęło jednak trochę czasu od kiedy panowie weszli w świat MMA i tak naprawdę walka ta może pójść w którąkolwiek stronę. Więcej w klatce pokazał Wrzosek, jednak tym, który ma na koncie zwycięstwo nad większym nazwiskiem jest Szpilka. Jeśli chodzi o dyspozycję w klatce MMA możemy więcej powiedzieć o Arkadiuszu Wrzosku, który z walki na walkę zaskakuje coraz bardziej adaptacją do tego sportu, zaś Artur jest tak naprawdę dalej wielką niewiadomą. Zdaniem bukmacherów faworytem jest Wrzosek i ja również skłaniałbym się bardziej do zwycięstwa zawodnika z Warszawy.

Walka o tymczasowy pas kategorii piórkowej | KSW Interim Featherweight Championship Bout

65,8 kg/145 lb: Robert Ruchała #1 (9-1, 1 KO, 3 Sub) vs. Patryk Kaczmarczyk #2 (11-2, 3 KO, 2 Sub)

Panowie trzeci raz zmierzą się klatce, drugi raz w KSW i tym samym w zawodowstwie. Pierwsze starcie odbyło się na zasadach amatorskich i wtedy przez decyzję wygrał Kaczmarczyk, drugie starcie odbyło się na KSW 64 i wtedy to Ruchała wygrał przez decyzję. Jeden jak i drugi zasługiwali na starcie mistrzowskie i widać to również po ich miejscach w rankingu kategorii piórkowej. Ruchała poległ w ostatniej walce Parnassowi, zaś Kaczmarczyk sensacyjnie pokonał byłego pretendenta do pasa kategorii piórkowej Daniela Rutkowskiego, który gdyby wygrał z Kaczmarczykiem najprawdopodobniej to on by walczył o tymczasowy pas kategorii piórkowej. Ruchała i Kaczmarczyk mocno przetrenowali okres przygotowawczy, co ciekawe jeden jak i drugi tego samego dnia wylecieli na Florydę szlifować swoje umiejętności. W sobotę możemy spodziewać się zaciętej bitki, ponieważ tak jak panowie pokazali w swoich poprzednich walkach, ani jeden ani drugi nie dadzą za wygraną i będą walczyli do upadłego. Zdaniem bukmacherów to Ruchała jest nieznacznym faworytem.

65,8 kg/145 lb: Ahmed Vila #7 (12-4-1 1 NC, 6 Sub) vs. Kacper Formela (17-4, 7 KO, 3 Sub)

Po jednej stronie Kacper Formela, który od ponad 3 lat nie zaznał smaku porażki w klatce MMA i ponadto debiutuje on w klatce KSW, a po drugiej strony Ahmed Vila, który już swój debiut w KSW miał i może on zaliczyć ten debiut do udanych. Jest to takie lekkie spotkanie dwóch różnych światów, ponieważ po jednej stronie jest Vila, który jest posiadaczem czarnego pasa w BJJ i z 12 wygranych w swojej karierze, połowę z nich wygrał przez poddanie. Po drugiej stronie jest “Polish Machida”, który jest utytułowanym karateką i w klatce MMA pokazał, że świetnie potrafi wdrożyć swoje zaplecze stójkowe w walki w klatce. Formela raz w swojej karierze dał się poddać, zaś Vila nigdy nie dał się znokautować. Jeśli uda się Formeli odeprzeć próby zejścia do parteru ze strony Vili, powinien on sobie dać radę w tej walce. Zdaniem bukmacherów Formela jest faworytem, aczkolwiek nie można zdawać Ahmeda na straty właśnie przez jego umiejętności parterowe.

83,9 kg/185 lb: Michał Michalski #7 (11-5, 6 KO, 1 Sub) vs. Bartosz Leśko #10 (13-4-2, 2 KO, 7 Sub)

Bartosz Leśko jak narazie swojej przygody w KSW nie może raczej zaliczyć do najbardziej udanych. Owszem dał pierwszą porażkę Damianowi Piwowarczykowi i zdołał poddać Nemanję Nikolicia, ale przy okazji również dwukrotnie musiał uznać wyższosć swoich rywali, najpierw Toma Breesa, a później Piotra Kuberskiego. Michał Michalski zaś od 2019 roku przegrał tylko i wyłącznie jedną walkę i to z obecnym mistrzem kategorii półśredniej Adrianem Bartosińskim. Dla Michalskiego Leśko jest największym wyzwaniem odkąd Michalski zaczął walczyć w kategorii średniej (Michalski jak dotąd w kategorii średniej w KSW jest niepokonany). Dla Bartosza Leśko Michalski jest szansą na odbudowę po porażce z Kuberskim. I jeden i drugi potrafią skończyć swoich rywali, jednak w tej walce faworytem zdaniem bukmacherów jest Leśko.

120,2 kg/265 lb: Ricardo Prasel #4 (13-4, 4 KO, 9 Sub) vs. Štefan Vojčák #6 (7-1, 3 KO, 3 Sub)

Starcie dwóch wielkich chłopów, którzy za wszelką cenę chcą swoich rywali skończyć przed czasem. Presel po prawie dwóch latach przerwy wraca do klatki i będzie chciał wrócić na zwycięską ścieżkę po przegranej z Philem De Friesem. Vojcak z drugiej strony po przegraniu swojej pierwszej walki w karierze z Darko Stosiciem szybko się odbudował pokonując Kamila Gawryjołka w Radomiu na KSW 88. Rekordy obu zawodników same mówią za siebie, w tej walce nie można odwracać głowy nawet na sekundę. Faworytem zdaniem bukmacherów jest Vojcak.

65,8 kg/145 lb: Daniel Tărchilă #10 (7-2, 2 KO, 3 Sub) vs. Dawid Kareta (5-3, 1 KO, 2 Sub)

3 walka w kategorii piórkowej, która odbędzie się na tej gali. Danu Tarchila mimo bycia zaledwie 20 latkiem już pokazał świetne umiejętności i determinację w klatce KSW. Owszem ma porażkę w największej polskiej federacji MMA, aczkolwiek z nie byle kim bo z Patrykiem Kaczmarczykiem i nawet wtedy wyglądał on imponująco. W ostatniej walce poddał on Falbiychuka i w razie potrzeby nie powinien on się bać użyć tej broni przeciwko Dawidowi Karecie, który owszem wywodzi się z judo i ma fioletowy pas w bjj, aczkolwiek w trakcie zawodowstwa w MMA, poza pierwszymi dwiema walkami, które miał w 2017 roku, ani razu nie udało mu się poddać oponentów. I tak Kareta nigdy również nie dał się poddać i w debiucie na KSW 87 pokazał się z dobrej strony pokonując Josefa Stummera, tyle że na przeciwko niego staje niesamowicie utalentowany zawodnik, młoda, rozpędzona mołdawska maszyna, która nawet jeśli będzie w tarapatach to nie podda się do końca. Tarchila zdaniem bukmacherów jest faworytem tego starcia.

120,2 kg/265 lb: Filip Stawowy #8 (10-4, 8 KO, 1 Sub) vs. Ivan Vitasović #10 (12-6-1, 9 KO, 2 Sub)

Ivan Vitasović został ściągnięty do KSW jako największe jak dotąd wyzwanie dla Arkadiusza Wrzoska, jednak na KSW 90 Wrzosek okazał się być przecinakiem dla Vitasovicia i skończył go już w pierwszej rundzie. Teraz Chorwat ma szansę na odbudowę w walce z Filipem Stawowym, który jak narazie w KSW bilans ma ujemny (1-2). Dla jednego i drugiego jest to szansa na odbudowę po przegranych w ostatnich walkach. I Stawowy i Vitasović lubią kończyć walki przed czasem, więc klasycznie jak przy większości walk w wadze ciężkiej nie polecamy nawet na chwilę zabierać wzroku. Według bukmacherów jest to najbardziej wyrównana walka i tak naprawdę żaden z zawodników nie jest faworytem.

120,2 kg/265 lb: Patryk Tołkaczewski (0-1) vs. Michał Turyński (0-0)

Gleba wraca do klatki KSW po porażce na XTB KSW 83: Colosseum 2, kiedy to był po tej gorszej stronie jednego z najlepszych nokautów ubiegłego roku. Były zawodnik Gromdy ma przed sobą kolejne nie lada wyzwanie, ponieważ będzie walczył z kolejnym niezwykle utytułowanym stójkowiczem, tym razem ze świata kickboxingu, Michałem Turyńskim. Tak naprawdę na tę walkę możemy patrzeć tak samo jak na walkę Gleby z Głowackim, styl uliczny Tołkaczewskiego vs niezwykłe umiejętności stójkowe jego rywala. Zdaniem bukmacherów faworytem w tej walce jest Tołkaczewski, który przypomnijmy, że w walce z Głowackim wcale źle się nie zaprezentował. Jeśli uda się Glebie sprowadzić Turyńskiego do parteru i okaże się, że Turyński nie ma wystarczających umiejętności parterowych, to tak naprawdę tylko cud może uratować Turyńskiego w tej walce.

56,7 kg/125 lb: Adrianna Kreft (5-1, 1 KO, 2 Sub) vs. Mafalda Carmona (5-2, 3 KO, 1 Sub)

Jedyna walka kobiet na najbliższej gali KSW. Adrianna Kreft jak narazie w klatce MMA prezentuje się świetnie i owszem odniosła ona porażkę z Yasmin Guimaraes, aczkolwiek dalej jest ona zagrożeniem dla reszty kobiet w federacji. Mafalda zaś jest kolejnym nowym nabytkiem KSW o którym tak naprawdę wiemy mało. Ale nie można na pewno lekceważyć Carmony, między innymi przez to jak pokazywały się inne transfery z zagranicy do KSW, między innymi właśnie wcześniej wspomniana Guimaraes. Zdaniem bukmacherów faworytką tego starcia jest Kreft, aczkolwiek trzeba pamiętać, że w razie obstawiania walk, nie powinno się obstawiać debiutów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *