Hulk Hogan, człowiek, który pomógł zdefiniować profesjonalny wrestling na nowo dla całego pokolenia, zmarł w wieku 71 lat.

TMZ Sports informuje, że służby ratunkowe zostały wezwane do domu Hogana w Clearwater na Florydzie wczesnym rankiem w czwartek z powodu zgłoszenia dotyczącego „zatrzymania akcji serca”. Na miejscu pojawiło się kilka radiowozów oraz jednostek ratunkowych. Hogana widziano, jak wynoszony był z domu na noszach i ładowany do karetki.

Zaledwie kilka tygodni przed jego śmiercią, żona Hogana, Sky, zaprzeczała w internecie pogłoskom, jakoby członek Hall of Fame był w śpiączce. Wówczas zapewniała, że jego serce jest „silne” i że dochodzi do siebie po niedawnych zabiegach medycznych.

W ostatnich miesiącach narastały obawy o stan zdrowia Hogana. W maju przeszedł on operację kręgosłupa szyjnego, po której szybko pojawiły się plotki, że jest „na łożu śmierci”. Osoby z jego otoczenia zaprzeczały tym doniesieniom, twierdząc, że doświadcza jedynie objawów pooperacyjnych i nie znajduje się w stanie krytycznym.

Radosław Paczuski: „Zawsze szukam strikerskich wymian”

Znany ze swojej charyzmy i umiejętności scenicznych, Hulk Hogan był kimś więcej niż tylko zapaśnikiem. Był fenomenem kulturowym. Jego obecność pomogła wprowadzić profesjonalny wrestling do głównego nurtu rozrywki, przekształcając go z niszowego sportu w globalną atrakcję. Hogan był twarzą boomu WWE lat 80., zyskując aprobatę zarówno dzieci, jak i dorosłych dzięki niezapomnianym walkom.

Według WrestlingINC przyczyną śmierci Hulka Hogana był zawał.

Jego wpływ sięgał daleko poza ring, gdyż występował w filmach, programach telewizyjnych oraz w niezliczonych kampaniach reklamowych. Dziedzictwo Hogana na zawsze pozostanie częścią historii sportu i popkultury.

Dodaj komentarz