Kurt Angel ujawnia szczegóły na temat ofert ze strony UFC
W wywiadzie dla ESPN Kurt Angle opowiedział o trzech ofertach współpracy z UFC w trakcie swojej kariery, w tym jako zawodnik.
W pewnym momencie prawie zaakceptował ofertę. Oto najważniejsze fragmenty:
O jednej ofercie, która przyszła zaraz po tym jak podpisał kontrakt z TNA:
“Dana White nie pozwoliłby mi na wrestling i walkę w tym samym czasie. Nie chciałem wracać do TNA i mówić: “Słuchaj, ten kontrakt, który właśnie podpisałem, jest nieważny”.
O ofercie 150.000 dolarów za piętnaście walk w 1996 roku:
“Uwielbiam walczyć, ale nie kocham tego tak bardzo, żeby dać skopać sobie tyłek za 15 kawałków [za walkę]. Więc zdecydowałem się przejść do WWE i kiedy tam trafiłem, odniosłem wiele sukcesów już na samym początku. A potem UFC zaczęło stawać się głównym nurtem w latach 2000 roku, a ja właśnie wtedy miałem prowadziłem swoją wspaniałą karierę w WWE, wygrywając mistrzostwa świata, pokonując The Rocka o mistrzostwo świata, pokonując “Stone Colda” [Steve’a Austina] o mistrzostwo świata. I pomyślałem: “Człowieku, chciałbym walczyć, ale miałem już teraz tak wspaniałą karierę”.
O ofercie 500 000 dolarów za udział w programie The Ultimate Fighter w 2009 roku:
“Zacząłem trochę trenować do tego programu i zdałem sobie sprawę, że “jest już za późno, nie mogę tego robić”. Musiałem więc odmówić. Ale jestem bardzo wdzięczny za oferty, które dał mi Dana White. On jest niesamowitą osobą”.
O tym, czy żałuje wyboru pro wrestlingu zamiast UFC:
“Od czasu do czasu to do mnie dociera. Kiedy oglądam te walki, myślę sobie: “Kurczę, myślę, że poradziłbym sobie w tym całkiem nieźle”. Widząc Brocka Lesnara, mojego przyjaciela, jako mistrza UFC i widząc Randy’ego Couture’a, z którym trenowałem do Igrzysk Olimpijskich, jako mistrza UFC. To sprawia, że zadajesz sobie pytanie, czy postąpiłeś właściwie? Ale patrzę wstecz i mówię: “Wiesz co? Miałem całkiem niezłą karierę w pro wrestlingu”. Więc nie mogę tego żałować”.